<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" version="2.0">
  <channel>
    <title>Wiadomości - Informator Sportowy</title>
    <link>http://www.informatorsportowy.pl</link>
    <description>Informator Sportowy - swerwis informacyjno - społecznościowy</description>
    <item>
      <title>US Open</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1327,0.html?rss</link>
      <description>&lt;p&gt;US Open (United States Open)&amp;ndash; międzynarodowe mistrzostwa  w tenisie rozgrywane w USA , jest to jeden z czterej najważniejszych turniej&amp;oacute;w zalicznych do  Wielkiego Szlema. &lt;br /&gt;Należą do nich międzynarodowe mistrzostwa Australii, Francji, Anglii i USA. &lt;br /&gt;US Open rozgrywany jest w USA od 1881r na przełomie sierpia/ września. &lt;br /&gt;W tym roku przypada 130 edycja turnieju i  jest rekordowa pula nagr&amp;oacute;d w US Open  22,668 mln dol. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;US Open jest poprzedzony cyklem turniej&amp;oacute;w na kortach twardych, tzw. US Open Series.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Wed, 01 Sep 2010 19:18:04 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1327,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-09-01T19:18:04Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Podsumowanie seminarium Karate ShinKyokushin w Warszawie</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1325,0.html?rss</link>
      <description>&lt;p&gt;Karate na szczycie - Warszawa 28- 29 sierpnia 2010 &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;W weekend, w Warszawie odbyło się międzynarodowe seminarium Karate Shin Kyokushin. Jedna z najważniejszych dla tej dyscypliny sportu imprez w tym roku została zorganizowana przez Polskie Zrzeszenie Karate Kyokushin i Bielański Klub Karate Kyokushin.  &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Celem dorocznego spotkania były mistrzowskie treningi najlepszych zawodnik&amp;oacute;w kraju  &lt;br /&gt;i świata z udziałem mistrz&amp;oacute;w świata kategorii open Donata Imbrasa i Norichiki Tsukamoto.  &lt;br /&gt;Kenji Midori Prezes WKO: &lt;br /&gt;&amp;bdquo;Tegoroczne seminarium w Warszawie jest jednym z najbardziej prestiżowych wydarzeń karate w Europie. Przeprowadzone treningi przyniosły nowe umiejętności i przygotowywały zawodnik&amp;oacute;w do przyszłorocznych Mistrzostw Europy i Mistrzostw Świata 2012 w kategorii open. Spodziewam się, że polscy zawodnicy znajdą się w czoł&amp;oacute;wce obu turniej&amp;oacute;w&amp;rdquo; &lt;br /&gt;Mariusz Mazur, Sekretarz PZKK: &lt;br /&gt;&amp;bdquo;Zorganizowaliśmy międzynarodowy meeting dla ponad trzystu os&amp;oacute;b z udziałem najlepszych zawodnik&amp;oacute;w i trener&amp;oacute;w z dziesięciu kraj&amp;oacute;w. Rozmach imprezy, wymiana doświadczeń  &lt;br /&gt;i umiejętności oraz udział samego Prezesa WKO Kenji'ego Midori'ego sprawił, że cały świat związany z karate zwr&amp;oacute;cił w ten weekend oczy na Polskę. Dzięki podobnym działaniom do PZKK &amp;nbsp;przystąpiły już największe polskie kluby karate. Działamy wsp&amp;oacute;lnie z WKO najprężniejszą organizacją międzynarodową, do kt&amp;oacute;rej zdecydowaliśmy się przyłączyć ze względu na przejrzyste i demokratyczne zasady działania oraz sprecyzowany cel: włączenie karate do dyscyplin olimpijskich. &amp;rdquo; &lt;br /&gt;Podczas spotkania, opr&amp;oacute;cz seminarium i walk, odbyły się treningi i pokazy otwarte dla szerokiej publiczności z udziałem wszystkich uczestnik&amp;oacute;w. W niedzielę na Pl. Zamkowym widowiskowy trening dla trzystu zawodnik&amp;oacute;w poprowadził Kenji Midori. Organizacja treningu w centrum miasta miała na celu przyciągnięcie uwagi publiczności i popularyzację tej dyscypliny sportu. &lt;br /&gt;Mariusz Mazur, Sekretarz PZKK: &lt;br /&gt;&amp;bdquo;Mamy nadzieję, że wspaniała atmosfera, kt&amp;oacute;rą mieliśmy na spotkaniu udzieliła się tym, kt&amp;oacute;rzy mieli okazję nas zobaczyć w plenerze i będziemy mieć coraz więcej ćwiczących karate Shin Kyokushin w Polsce. Nie wszyscy wiedzą, że polscy zawodnicy to światowa czoł&amp;oacute;wka, posiadamy ogromny potencjał talentu i waleczności. Mistrz Oyama - tw&amp;oacute;rca karate Kyokushin powiedział kiedyś, że są tylko dwa narody na świecie, kt&amp;oacute;re z takim poświęceniem i duchem potrafią pięknie walczyć: Japończycy i Polacy&amp;rdquo;. PZKK dąży do zmaksymalizowania potencjału tego sportu, tak aby dla wszystkich organizacji odbywały się jedne - prestiżowe Mistrzostwa Polski w karate kontaktowym, nie zaś, jak dotychczas, kilka odrębnych turniej&amp;oacute;w. &lt;br /&gt;Już11 grudnia 2010 PZKK planuje organizacje turnieju o randze międzynarodowej &amp;bdquo;KOKORO CUP&amp;rdquo;, kt&amp;oacute;ry będzie miał charakter sportowej gali z udziałem gwiazd karate z całego świata, aby budować rangę organizacji i jej działań oraz przyczynić się do międzynarodowych sukces&amp;oacute;w polskiego karate. PZKK wsp&amp;oacute;lnie z WKO dąży aby w przyszłości &amp;bdquo;KOKORO CUP&amp;rdquo; miało charakter pucharu świata. Szykuje się prawdziwa uczta dla miłośnik&amp;oacute;w sztuk walki.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;br /&gt;Strony internetowe: &lt;br /&gt;http://www.pzkk.pl/ &lt;br /&gt;http://www.karatebielanski.com.pl/ &lt;br /&gt;http://www.shinkyokushinkai.org.pl/news.php &lt;br /&gt;Facebook: http://www.facebook.com/karatepolska &lt;br /&gt;http://www.facebook.com/karate.bielanski&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Wed, 01 Sep 2010 14:22:55 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1325,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-09-01T14:22:55Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Niezłomna wiara w Barcelonę</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1323,0.html?rss</link>
      <description>Mimo, że do końca sezonu Primera Division zostało aż osiemnaście kolejek to już uznano FC Barcelonę za mistrza Hiszpanii. Barcelona ma obecnie dwanaście punktów przewagi nad Realem Madryt. Firmy bukmacherskie już wydają pieniądze tym, którzy postawili na zwycięstwo Barcelony.</description>
      <pubDate>Thu, 15 Jul 2010 11:55:04 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1323,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-15T11:55:04Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Sędzia uderzył zawodnika i musiał uciekać</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1322,0.html?rss</link>
      <description>Sędzia uderzył zawodnika ligi brazylijskiej i musiał ratować się ucieczką. Mimo, że sędziego gonili rozwścieczeni zawodnicy,  to udało mu się uciec ze stadionu.</description>
      <pubDate>Thu, 15 Jul 2010 10:44:28 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1322,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-15T10:44:28Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Piłka szybsza niż samochód!</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1321,0.html?rss</link>
      <description>&lt;p&gt;Ronny Heberson, ze Sportingu Lizbona, oddał najmocniejszy strzał w historii piłki nożnej. Piłka leciała wtedy 211km/h. Od tego czasu piłkarz ma ksywkę "human bomb".&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Thu, 15 Jul 2010 10:30:53 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1321,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-15T10:30:53Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Fyrstenberg i Matkowski malowali pisanki</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1319,0.html?rss</link>
      <description>W piątek debel Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski leci do Monte Carlo, gdzie wystąpi w turnieju ATP Masters 1000 (z pulą nagród 2,75 mln euro). Wcześniej jednak polscy tenisiści malowali na korcie (pod)pisanki, które zostaną zlicytowane na rzecz Fundacji Herosi.</description>
      <pubDate>Wed, 14 Jul 2010 11:58:01 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1319,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-14T11:58:01Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Ringo ma 50 lat</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1318,0.html?rss</link>
      <description>&lt;p&gt;Gra w k&amp;oacute;łko, dziś znana pod zarejestrowaną nazwą - ringo, nie byłaby tym, czym jest bez niestrudzonej pracy i propagowania tej formy ruchu przez Włodzimierza Strzyżewskiego, kapitana drużyny szpadzist&amp;oacute;w, srebrnych medalist&amp;oacute;w akademickich mistrzostw świata, dziennikarza i poligloty, ale przede wszystkim społecznika. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Zaczęło się wszystko w lipcu 1959 r. Strzyżewski nie dostał urlopu z pracy na czas obozu przygotowawczego do akademickich mistrzostw świata. Szpadziści wyjechali do Zakopanego, a on został w Warszawie. Musiał sam zadbać o formę. Codziennie po pracy jechał nad Wisłę i ćwiczył; biegał po plaży, dźwigał sztangę, walczył z cieniem, wykonywał szermiercze wypady. Jednak czuł, że to wszystko za mało. W szermierczym treningu potrzebny jest człowiek, fechmistrz, sparingpartner. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Gdy kt&amp;oacute;regoś dnia odpoczywał, patrząc na puste z powodu upału boisko do siatk&amp;oacute;wki, przypomniał sobie grę z czas&amp;oacute;w dzieciństwa, spędzanego w Sochaczewie. Kiedy on i inni chłopcy bawili się rzucaniem i chwytaniem oponki z k&amp;oacute;łka od w&amp;oacute;zka. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Pożyczył oponkę od w&amp;oacute;zka pewnej zdumionej, młodej mamy. Zaprosił do gry młodego, muskularnego mężczyznę, odrywając go od długowłosej piękności i butelki piwa. Żeby zachęcić dryblasa założył się z nim o skrzynkę piwa, kt&amp;oacute;re musiałby mu kupić, gdyby przegrał "mecz". W razie swojego zwycięstwa miał dostać... oranżadę. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Strzyżewski stanął na linii końcowej boiska do siatk&amp;oacute;wki i rzucił k&amp;oacute;łko ponad siatką, wprost do rąk przeciwnika. Ten łatwo złapał gumowy pierścień i wyskoczył wysoko rzucając nim "nie do obrony". Po tym "asie" już widział się posiadaczem skrzynki (25 butelek) bursztynowego napoju. Wtedy Strzyżewski powiedział - 1:0 dla mnie i wytłumaczył, że trzeba rzucić z miejsca, w kt&amp;oacute;rym się pierścień złapało, ponadto podczas rzutu, tą samą ręką, kt&amp;oacute;rą się chwytało i przynajmniej jedną nogą trzeba dotykać podłoża. Skakać można wtedy, gdy łapie się pierścień, nigdy przy rzucie. Inaczej rywal nie miałby szans i gra straciłaby sens. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Młody plażowicz zdziwił się i pytał dlaczego? "Bo to moja gra i moje zasady" - padła odpowiedź ze strony Strzyżewskiego. Przeciwnik zgodził się w końcu na te pierwsze reguły gry, ale zaproponował, by je spisać, żeby nie dochodziło do zmian w dalszych meczach. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;I tak, w lipcu 1959 roku, na brzegach Wisły w Warszawie, Włodzimierz Strzyżewski napisał pierwszą wersję przepis&amp;oacute;w swej gry - ringo, gry gumowym pierścieniem (z powietrzem wewnątrz). Gry, kt&amp;oacute;ra pomogła jej tw&amp;oacute;rcy przygotować się do jakże pomyślnych dla niego akademickich mistrzostw świata. W Turynie wygrał cztery walki w meczu z Węgrami (p&amp;oacute;źniejszymi mistrzami igrzysk 1964 r.) w szpadzie i Polacy zostali srebrnymi medalistami. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Nikt nie wierzył, że Strzyżewski medal zawdzięczał "dziecinnej grze" z użyciem gumowej oponki od dziecinnego w&amp;oacute;zka, na plaży, na boisku do siatk&amp;oacute;wki. Koledzy-szpadziści sądzili, że trenował w tajemnicy ze swym przyjacielem, najlepszym szermierzem wszech czas&amp;oacute;w, Włochem Eduardo Mangiarottim lub mistrzem świata we florecie Francuzem Christianem d'Oriolą lub Anglikiem, mistrzem świata w szpadzie Billem Hoskynsem. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Potem, latami Strzyżewski niestrudzenie propagował, organizował (nawet pokazowe imprezy podczas igrzysk olimpijskich) turnieje, zyskując miano "Mr Ringo". W 1989 r. założył Polskie Towarzystwo Ringo i był nieprzerwanie jego prezesem przez lata. W 1993 r. doprowadził do powstania Międzynarodowej Federacji Ringo. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Po śmierci Włodzimierza Strzyżewskiego w 2001 roku prezesem Polskiego Towarzystwa Ringo została jego żona, dr nauk med. Krystyna Anioł-Strzyżewska, wielokrotna mistrzyni kraju w tej grze.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Wed, 14 Jul 2010 11:39:19 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1318,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-14T11:39:19Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>11 Poznań Maraton im. Macieja Frankiewicza - Medale</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1317,0.html?rss</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W TYM ROKU MEDAL UPAMIĘTNIAJĄCY ROCZNICĘ BITWY POD MARATONEM &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Wzorem lat ubiegłych, i w tym roku przygotowaliśmy medal związany z historycznym wydarzeniem, i chociaż nie jest on związany z wydarzeniem historycznym Poznania czy Wielkopolski, możemy śmiało m&amp;oacute;wić o jego wyjątkowości, bowiem w tym roku jest to medal upamiętniający rocznicę bitwy pod Maratonem.  &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;W 490 r p.n.e. pod Maratonem Grecy stoczyli zwycięską bitwę nad Persami, i jak m&amp;oacute;wi legenda po zwycięskiej bitwie wysłano do Aten posłańca, by obwieścić zwycięstwo. Filippides dystans między Maratonem a Atenami pokonał biegnąc bez wytchnienia, a dotarłszy na miejsce ogłosił nowinę i zmarł z wycieńczenia. Na pamiątkę tego wydarzenia rozgrywany jest bieg maratoński, i chociaż odległość, jaką pokonał posłaniec w rzeczywistości wynosi 37 km, to bieg postanowiono zaokrąglić do dystansu 40 km, a od Igrzysk Olimpijskich w Londynie (1908r.) na prośbę kr&amp;oacute;lowej brytyjskiej do dystansu 42,195 km. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;W tym roku mija 2500 lat od bitwy pod Maratonem, postanowiliśmy przychylić się do prośby Stowarzyszenia Międzynarodowych Maraton&amp;oacute;w i Bieg&amp;oacute;w Długodystansowych, i w ten wyjątkowy rok uhonorować każdego zawodnika jubileuszowym medalem. &lt;br /&gt;Na rewersie medalu postanowiliśmy zastosować rozwiązanie ubiegłoroczne, kt&amp;oacute;re spotkało się z aprobatą wielu uczestnik&amp;oacute;w, dlatego i w tym roku zostawiliśmy miejsce na wygrawerowanie swojego nazwiska oraz czasu ukończenia biegu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Informacje: &lt;a href="http://www.marathon.poznan.pl "&gt;www.marathon.poznan.pl &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zapisy: do 30.09.2010 &lt;br /&gt;Opłata startowa: 75 zł (dla os&amp;oacute;b posiadających ż&amp;oacute;łtego chipa wynosi 70 zł)&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;11 Poznań Maraton im. Macieja Frankiewicza &lt;br /&gt;Start: 10.10.2010, godz. 10:10 &lt;br /&gt;Ul. Abpa. A. Baraniaka, Poznań &amp;ndash; Malta&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Wed, 14 Jul 2010 09:31:02 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1317,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-14T09:31:02Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Rugbiści rywalizowali w jedzeniu jaj.</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1315,0.html?rss</link>
      <description>Rugbiści z Pomorza wzięli udział w środowy wieczór w niecodziennej rywalizacji, zmierzyli się bowiem w zawodach w jedzeniu jajek na czas. Zwycięzca - Sylwester Koper z Ogniwa Sopot - w ciągu 2 minut zjadł 9 kurzych jaj ugotowanych na twardo.</description>
      <pubDate>Tue, 13 Jul 2010 13:49:40 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1315,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-13T13:49:40Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Rekord Guinessa w grze w klasy.</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1314,0.html?rss</link>
      <description>Mistrz olimpijski z Atlanty (1996) w dziesięcioboju Amerykanin Dan O'Brien ustanowił na ulicach Nowego Jorku rekord Guinnessa w ... grze w klasy. &lt;br/&gt;Trzykrotny mistrz świata (1991, 1993, 1995) poprawił o dwie sekundy poprzednie najlepsze osiągnięcie. Dopingowany przez tłumy dzieci, w deszczu uzyskał wynik godzina, 21 minut i 63 sekundy. &lt;br/&gt;</description>
      <pubDate>Tue, 13 Jul 2010 13:29:26 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1314,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-13T13:29:26Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Kiepski finał!</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1313,0.html?rss</link>
      <description>Wszyscy myśleli, że gdy zagrają ze sobą drużyny takie jak Holandia i Hiszpania, to finał Mistrzostw Świata 2010, pełen będzie pięknych podań i strzałów na bramkę. A tu co? Mecz był agresywny i pełen fauli. W związku z tym, że obie drużyny zmarnowały dość dużo strzałów na bramkę, ujrzeliśmy tylko jednego gola dla Hiszpanii. Miejmy nadzieję, że finał Mistrzostw Europy będzie dużo ciekawszy</description>
      <pubDate>Tue, 13 Jul 2010 12:45:06 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1313,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-13T12:45:06Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Mecz trwający około 30 godzin</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1312,0.html?rss</link>
      <description>Na turnieju w Wimbledonie, w tenisie ziemnym, rozegrano mecz, który trwał ponad 30 godzin. W setach, punkty dochodziły nawet do stu! &lt;br/&gt; &lt;br/&gt; &lt;br/&gt; &lt;br/&gt;</description>
      <pubDate>Tue, 13 Jul 2010 12:32:05 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1312,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-13T12:32:05Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Jimmy Jump zapłaci karę.</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1311,0.html?rss</link>
      <description>&lt;p&gt;Hiszpan Jaume Marquet Cot zapłaci 2000 euro kary za wtargniecie na murawę i pr&amp;oacute;bę porwania najcenniejszego pucharu. Do wyczynu doszło tuż przed niedzielnym finałem mistrzostw świata.&lt;/p&gt;</description>
      <pubDate>Tue, 13 Jul 2010 10:35:21 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1311,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-13T10:35:21Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Żygadło i Kadziewicz poza Kadrą</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1310,0.html?rss</link>
      <description>Łukasza Żygadły i Łukasza Kadziewicza nie zobaczymy w najbliższym czasie w koszulce z Orłem na piersi. Obaj siatkarze zrezygnowali z gry w reprezentacji. Mają żal do trenera Castellaniego, że mimo dobrej dyspozycji nie dostają szansy gry w zespole. Kadziewicz i Żygadło mają za sobą bardzo udane sezony ligowe - Kadziewcz w Rosji, a Żygadło we Włoszech. Ten ostatni został uznany za najlepszego rozgrywającego tegorocznego Finału Ligi Mistrzów.</description>
      <pubDate>Wed, 07 Jul 2010 13:01:44 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1310,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-07T13:01:44Z</dc:date>
    </item>
    <item>
      <title>Kubańczycy za mocni</title>
      <link>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1309,0.html?rss</link>
      <description>W ubiegły weekend polscy siatkarze rozegrali przedostatni dwumecz Ligi Światowej. Niestety nie udało się pokonać mocnego zespołu z Kuby. Polacy zagrali bardzo bojaźliwie. Kubańczycy wykorzystali wszystkie atuty (arytmia zagrywki i ataku i mała ilość błędów technicznych), którymi to Polacy mieli ich pokonać. Nie zawiedli natomiast polscy kibice, którzy, jak zwykle, pojawili się w pełnym składzie w łódzkiej Atlas Arenie. Przed polskimi siatkarzami ostatnie starcie fazy grupowej w katowickim Spodku. Przeciwnikami Biało - Czerwonych będą Niemcy.       &lt;br/&gt;      &lt;br/&gt;     &lt;br/&gt;     &lt;br/&gt;     &lt;br/&gt;     &lt;br/&gt;     &lt;br/&gt;    &lt;br/&gt;    &lt;br/&gt;    &lt;br/&gt;Wyniki:      &lt;br/&gt;03.07.2010      &lt;br/&gt;Polska - Kuba 0:3 (21:25,22:25,24:26)       &lt;br/&gt;Zdobycze punktowe:   &lt;br/&gt;Polska: Paweł Zagumny (1), Bartosz Kurek (6), Michał Ruciak (13), Piotr Gruszka (6), Patryk Czarnowski (5), Marcin Możdżonek (3), Piotr Gacek (libero) oraz Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński, Zbigniew Bartman (5), Grzegorz Łomacz, Jakub Jarosz (4).       &lt;br/&gt;      &lt;br/&gt;Kuba: Wilfredo Leon Venero (9), Joandry Leal Hidalgo (6), Osmany Camejo Durruty (5), Rolando Cepeda (16), Robertlandy Aties Simon (15), Raydel Hierrezuelo (7), Keibir Guttierez (libero) oraz Fernando Hernandez Ramos, Gustavo Leyva.       &lt;br/&gt;      &lt;br/&gt; 04.07.2010      &lt;br/&gt;Polska - Kuba 1:3 (19:25,22:25,25:22,16:25)       &lt;br/&gt;Zdobycze punktowe:      &lt;br/&gt;Polska: Paweł Zagumny (1), Daniel Pliński (8), Jakub Jarosz (6), Zbigniew Bartman (10), Patryk Czarnowski, Michał Bąkiewicz, Paweł Zatorski (libero) oraz Bartosz Kurek (4), Marcin Możdżonek (5), Piotr Gruszka (14), Michał Ruciak (6).       &lt;br/&gt;      &lt;br/&gt;Kuba: Wilfredo Leon Venero (14), Joandry Leal (11), Osmany Roberto Camejo (10), Rolando Cepeda (16), Roberlandy Simon Aties (13), Raydel Hierrezuelo (7), Keibir Guttierez (libero) oraz Yoandri Diaz, Gustavo Leyva.       &lt;br/&gt;      &lt;br/&gt;</description>
      <pubDate>Wed, 07 Jul 2010 12:55:45 GMT</pubDate>
      <guid>http://www.informatorsportowy.pl/wiadomosci/art,1309,0.html?rss</guid>
      <dc:date>2010-07-07T12:55:45Z</dc:date>
    </item>
  </channel>
</rss>

